Real Madryt - Federico Valverde 1
Mateusz Czarnecki

Atlético Madryt ironicznie skomentowało szybki powrót Federico Valverde do treningów z zespołem Realu. Urugwajczyk wznowił zajęcia po blisko trzech tygodniach przerwy spowodowanej urazem kostki.

Wymowny wpis Atlético

„Chcemy pogratulować Realowi Madryt, że nadal zapisuje się w historii, udowadniając, że cała światowa społeczność medyczna w stu procentach się myliła” – napisało Atlético w mediach społecznościowych. Wpisowi towarzyszyły hasztagi nawiązujące do cudownego powrotu, raportu medycznego i skręcenia trzeciego stopnia.

Klub zareagował na informację, że Valverde w piątek wrócił do treningów z pierwszym zespołem. Pomocnik może być gotowy na mecz z Villarrealem. Z powodu kontuzji nie opuścił żadnego oficjalnego spotkania Realu.

Kontrowersje po derbach Madrytu

Uraz Valverde miał związek z derbami Madrytu rozegranymi 20 września. W 44. minucie Lee Kang-in ostro zaatakował kostkę Urugwajczyka. Sędzia Ortiz Arias odgwizdał faul, ale nie pokazał czerwonej kartki, a VAR nie interweniował. Valverde dokończył mecz.

Real był niezadowolony z decyzji arbitra i uważał, że Lee powinien zostać wyrzucony z boiska. Jeszcze tego samego wieczoru klub opublikował raport medyczny, w którym informował o „poważnym urazie lewej kostki” Valverde. Dwa dni później zaktualizował diagnozę, podając, że zawodnik doznał skręcenia trzeciego stopnia.

Wstępne prognozy zakładały nawet trzymiesięczną przerwę, a reprezentacja Urugwaju pilnie powołała zastępcę pomocnika. Jego szybki powrót do treningów stał się podstawą ironicznego komentarza Atlético, które zasugerowało, że Real przesadził z oceną powagi kontuzji po derbach.

Poprzedni artykułAlaves – Atlético Madryt zapowiedź spotkania. Transmisja i inne informacje (10.10.2026)
Następny artykułAlaves – Atlético Madryt składy drużyn (10.10.2026)