FC Barcelona - Jules Kounde 3
Maciej Rogowski Photo / shutterstock

Dyrektor sportowy FC Barcelony Deco odniósł się do zamieszania związanego z próbą pozyskania Juliána Álvareza z Atlético Madryt. Portugalczyk zapewnił, że kataloński klub działał z szacunkiem wobec rywala i nie naciskał na argentyńskiego napastnika, aby publicznie domagał się odejścia.

Barcelona odpiera zarzuty w sprawie Álvareza

W ostatnim czasie wokół potencjalnego transferu Juliána Álvareza zrobiło się bardzo głośno. Napastnik Atlético Madryt miał podczas mistrzostw świata wyrażać chęć zmiany klubu, co doprowadziło do medialnej dyskusji na temat możliwego zainteresowania ze strony Barcelony.

Deco stanowczo zaprzeczył jednak, jakoby przedstawiciele katalońskiego klubu nakłaniali zawodnika do publicznego komentowania swojej sytuacji. Dyrektor sportowy Barcelony podkreślił, że decyzja o wypowiedziach należała wyłącznie do samego piłkarza.

„Zrobiliśmy wszystko tak, jak należy. Złożyliśmy ofertę w wysokości 100 milionów euro, które miały zostać wypłacone w ciągu trzech lat. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi i na tym wszystko się skończyło. Resztę rozdmuchała prasa” – powiedział Deco w rozmowie z Radiem Catalunya.

Oferta opiewała na 100 milionów euro

Portugalczyk zaznaczył, że Barcelona prowadziła rozmowy z Atlético Madryt w profesjonalny i pełen szacunku sposób. Według jego relacji madrycki klub jasno zakomunikował, że nie zamierza sprzedawać swojego kluczowego zawodnika.

„Rozmawialiśmy z nimi z szacunkiem i usłyszeliśmy, że nie chcą sprzedawać. W mediach pojawiło się napięcie, ale nie prosiliśmy zawodnika, aby podczas mistrzostw świata mówił, że chce odejść z Atlético. To była jego decyzja” – dodał dyrektor sportowy Barcelony.

Deco uważa, że nie można zarzucać Barcelonie żadnych nieprawidłowości w sprawie transferu. Jego zdaniem klub przedstawił konkretną propozycję, a po braku odpowiedzi ze strony Atlético nie podejmował dalszych działań.

„Jeśli zawodnik poprosił o odejście, to nie jest moja sprawa. Nie można powiedzieć, że zrobiliśmy coś złego” – podsumował Deco.

Poprzedni artykułKoke apeluje do mediów w sprawie Juliána Álvareza: „Zostawcie go w spokoju”
Następny artykułSimeone wskazał największy problem Atlético. „Musimy znaleźć właściwą drogę”