Real Madryt - Antonio Rudiger 2
Mateusz Czarnecki

Derby Madrytu wywołały ogromne emocje jeszcze przed rozpoczęciem drugiej połowy. Antonio Rüdiger i Morten Hjulmand wdali się w ostrą wymianę zdań w tunelu prowadzącym do szatni, a do rozdzielenia obu zawodników konieczna była interwencja ochrony.

Ostre spięcie po brutalnym wejściu

Atmosfera na stadionie była napięta od początku spotkania. Punktem zapalnym okazało się bardzo ostre wejście Kang-ina Lee w nogi Federico Valverde. Sędzia główny Ortiz Arias uznał jednak, że przewinienie nie zasługuje nawet na żółtą kartkę, co wywołało zdecydowane protesty w obozie „Królewskich”.

Do największego spięcia doszło tuż przed zejściem piłkarzy do szatni. Rüdiger i Hjulmand rozpoczęli gwałtowną wymianę słów, która szybko przerodziła się w przepychankę. Sytuację próbowali opanować członkowie ochrony oraz pozostali zawodnicy obu drużyn.

Konsekwencje po wznowieniu gry

Incydent nie przerodził się w poważniejszą awanturę, ale w całe zamieszanie zaangażowały się również osoby ze sztabów szkoleniowych. Po wznowieniu spotkania Ortiz Arias wyrzucił na trybuny po jednym członku sztabu obu zespołów.

Boisko musieli opuścić Pedro Machado, jeden z najważniejszych asystentów José Mourinho, oraz Pablo Verchélone, trener bramkarzy w sztabie Diego Simeone. Obaj szkoleniowcy dalszą część meczu oglądali już z wysokości trybun.

Napięcie rosło od pierwszych minut

Emocje przy linii bocznej pojawiły się bardzo szybko. Już w piątej minucie Diego Simeone został ukarany żółtą kartką za protesty kierowane w stronę sędziego technicznego.

Później Mourinho i kilku jego zawodników wielokrotnie wyrażali niezadowolenie z powodu kolejnych fauli Aleksa Baeny na Ardzie Gülerze. Decyzje arbitra dotyczące ostrych starć dodatkowo podgrzewały atmosferę w derbach, a kulminacją napięcia było starcie Rüdigera z Hjulmandem w tunelu.

Poprzedni artykułAtletico Madryt – Real Madryt. Wielkie derby La Liga już dziś, znamy składy