Real Madryt - Tchouameni 1
Mateusz Czarnecki

Hiszpańscy sędziowie domagają się zakończenia publicznych ataków oraz lepszego traktowania ze strony klubów. Apel pojawił się kilka dni po derbach Madrytu, w których Atlético pokonało Real 2:1.

Sędziowie chcą większego szacunku

We wtorek odbyło się spotkanie Komitetu Trenerów hiszpańskiej piłki nożnej. Wziął w nim udział Fran Soto, który pojawił się w charakterze przewodniczącego Komitetu Sędziowskiego. Przedstawiciel arbitrów zaapelował o większy szacunek dla ich pracy i podkreślił potrzebę lepszego zrozumienia specyfiki zawodu sędziego.

Soto zwrócił się do trenerów, prosząc ich o „empatię jako liderów swoich zespołów”. Jego zdaniem szkoleniowcy powinni odegrać istotną rolę w dalszym humanizowaniu pracy arbitrów i ograniczeniu agresywnej retoryki wymierzonej w sędziów.

„Możemy tylko zremisować albo przegrać” – powiedział przedstawiciel sędziów, zwracając uwagę na specyfikę ich pracy. Arbitrzy nie są bowiem stroną rywalizacji, a ich decyzje często stają się głównym tematem dyskusji po zakończeniu spotkań.

Ważne nazwiska na spotkaniu trenerów

W spotkaniu uczestniczyło wielu szkoleniowców pracujących w La Liga. Wśród nich znaleźli się Hansi Flick, Diego Simeone oraz Edin Terzić. Trener Barcelony musiał jednak szybko opuścić wydarzenie, aby zdążyć na popołudniowy trening swojego zespołu.

Na spotkaniu zabrakło José Mourinho. Obecni byli natomiast przedstawiciele La Liga 2, a także trenerzy pozostający obecnie bez klubu, między innymi Eder Sarabia i Marcelino García Toral.

Real Madryt zaostrzył stanowisko

Apel sędziów pojawił się niedługo po derbach Madrytu, w których Atlético wygrało z Realem 2:1. Po meczu przedstawiciele „Królewskich” otwarcie krytykowali decyzje arbitrów, uznając je za jedną z przyczyn porażki.

Real Madryt zareagował bardzo ostro i zażądał zmiany na stanowisku szefa La Liga. Napięcie wokół pracy sędziów w Hiszpanii wciąż rośnie, a spotkanie Komitetu Trenerów miało być próbą rozpoczęcia dialogu między arbitrami a klubami.

Poprzedni artykułJavier Tebas odpowiada Realowi Madryt. „Żyją w innej galaktyce”