Trener Manchesteru United Michael Carrick nie zgodził się z decyzją o wyrzuceniu z boiska Leny’ego Yoro w meczu z Atlético Madryt. Przyznał też, że jego zespół źle rozpoczął spotkanie, choć później stworzył sobie kilka okazji do wyrównania.
Carrick: To nie była sytuacja na czerwoną kartkę
Leny Yoro otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę w 74. minucie po starciu z Jonathanem Davidem. Carrick nie krył rozczarowania decyzją sędziego.
„Nie uważam, że to była sytuacja na czerwoną kartkę. Zdecydowanie nie zgadzam się z tą decyzją – akcja nie toczyła się z dużą prędkością, a samo odepchnięcie było bardzo lekkie. Źle rozpoczęliśmy mecz, co jeszcze bardziej utrudniło nam zadanie. Mimo to mieliśmy dwie świetne okazje, by wyrównać. W miarę upływu czasu graliśmy lepiej, ale ta czerwona kartka miała ogromny wpływ na końcowy wynik” – powiedział szkoleniowiec.
Trener broni ofensywnych zawodników
Carrick odrzucił zarzuty o brak pewności siebie w ataku i stanął w obronie swoich ofensywnych piłkarzy. Podkreślił, że niewykorzystane okazje są częścią gry, a odpowiedzialność za nie nie spoczywa wyłącznie na pojedynczych zawodnikach.
„Najważniejsze, byśmy nadal stwarzali sobie szanse, a jednocześnie byli bardziej solidni w obronie. Po stracie gola na początku odpowiednio zareagowaliśmy, kontrolowaliśmy niektóre fragmenty meczu i kilka razy stanęliśmy oko w oko z bramkarzem rywali. To było naprawdę trudne spotkanie. Zrobiliśmy kilka dobrych rzeczy, choć zostawiliśmy przeciwnikom wolne przestrzenie” – ocenił Carrick.
Carrick o słowach Lisandro Martíneza
Trener został również zapytany o wypowiedź Lisandro Martíneza, który stwierdził, że latem klub nie zainwestował wystarczająco dużo w nowych zawodników. Carrick nie chciał zaostrzać sytuacji.
„Nie oglądałem tego wywiadu, ale to czyste emocje wynikające z rozczarowania rezultatem. Teraz nie jest czas na omawianie takich spraw. Najważniejsze, żebyśmy się podnieśli. Nie podważam jego woli zwycięstwa. Kiedy wyniki nie są dobre, normalne jest, że pojawiają się kwestie wymagające rozwiązania, ale chęć do pracy pozostaje” – powiedział.
„Słychać głosy krytyki, ale w zespole jest zapał do pracy, rozwoju i robienia postępów. Zachowujemy pozytywne nastawienie. Dziś nie udało nam się wygrać, bo mecz był trudny, a po stracie gola na początku przez całe spotkanie musieliśmy odrabiać straty. Weekendowy mecz będzie świetną okazją, byśmy wszyscy działali w jednym kierunku” – podsumował trener Manchesteru United.



