Jan Oblak po raz kolejny stanął w obronie Juliana Álvareza, który wciąż mierzy się z niezadowoleniem części kibiców Atlético Madryt po niedoszłym transferze do FC Barcelony. Słoweński bramkarz zapewnia, że drużyna zostawiła całą sagę za sobą i koncentruje się na walce o sukcesy na boisku.
Oblak wspiera Álvareza przed derbami Madrytu
Julian Álvarez znalazł się w centrum uwagi po nieudanej próbie przenosin do Barcelony. Argentyńczyk nie może liczyć na pełne poparcie wszystkich fanów Atlético, jednak jego koledzy z zespołu jasno pokazują, że nadal ma ich wsparcie.
Przed niedzielnym derbowym starciem z Realem Madryt sytuację napastnika skomentował Jan Oblak. Kapitan Atlético podkreślił, że transferowa saga należy już do przeszłości, a sam Álvarez pozostaje w pełni zaangażowany w grę dla madryckiego klubu.
– Przyjęliśmy sytuację z Julianem jako coś, co jest już za nami. Jest z nami i go wspieramy. Julian daje z siebie wszystko i rozegrał już kilka spotkań, w których zostawił na boisku całą swoją energię. Jestem pewien, że dopóki tu będzie, będzie dawał z siebie 100 procent i zrobi wszystko, aby zapewnić klubowi najlepsze możliwe wyniki – powiedział Oblak.
Atlético Madryt chce walczyć o mistrzostwo
Słoweniec odniósł się również do nadchodzącego derbowego pojedynku z Realem Madryt. Jego zdaniem tego typu spotkania zawsze wywołują dodatkowe emocje, a każdy zawodnik chce w nich wystąpić i pomóc drużynie odnieść zwycięstwo.
– Derby to derby, każdy chciałby grać w takich meczach. Zawsze nastawiam się na zwycięstwo. Jako piłkarz zostawiasz wszystko na boisku, chcesz zaprezentować się jak najlepiej i pomóc zespołowi. Tym razem nie będzie inaczej – zaznaczył bramkarz Atlético.
Oblak dodał, że celem jego drużyny nie jest wyłącznie awans do czołowej czwórki La Liga. Atlético Madryt zamierza walczyć o najwyższe cele, choć zawodnik ma świadomość, że sezon będzie długi i pełen różnych momentów.
– Co roku walczymy i chcemy wygrywać. Nie dążymy tylko do miejsca w pierwszej czwórce, ale chcemy zdobyć mistrzostwo – stwierdził. – Sezon w La Liga jest jednak bardzo długi. Będą dobre i trudne chwile, a także okresy, w których sprawy nie będą układały się po naszej myśli. Musimy jednak nadal wierzyć – zakończył.



