Real Madryt - logo 5 herb flaga
Shutterstock/rarrarorro

Real Madryt przystępuje do najtrudniejszego testu na początku sezonu. W niedzielę „Królewscy” zmierzą się na stadionie Atlético Madryt, a przed spotkaniem José Mourinho opowiedział o znaczeniu derbów, formie obu zespołów, Diego Simeone i problemach związanych z przerwą reprezentacyjną.

Mourinho o wyjątkowej atmosferze derbów Madrytu

Real Madryt wygrał sześć z siedmiu meczów rozegranych od początku sezonu i z dużą pewnością siebie przystąpi do derbowego starcia z Atlético. Spotkanie siódmej kolejki La Liga odbędzie się w niedzielę o godzinie 17:15 na stadionie „Los Colchoneros”.

José Mourinho podkreślił, że derby zawsze mają szczególny charakter, choć ostatecznie stawką pozostają trzy punkty.

– W takim spotkaniu zawsze jest coś więcej. Derby to historia, kultura i pasja kibiców, piłkarzy oraz trenerów. Niektórzy bardzo szybko rozumieją, co one oznaczają. Ostatecznie jest to jednak mecz o trzy punkty – powiedział szkoleniowiec Realu Madryt.

Portugalczyk przyznał, że jego zespół musi poprawić pewne elementy gry, szczególnie że w krótkim czasie rozegrał już wiele oficjalnych spotkań. Jednocześnie zaznaczył, że drużynie nie brakuje ani wiary, ani determinacji.

Real Madryt chce przełamać niekorzystną serię

Mourinho został również zapytany o słabsze wyniki Realu Madryt na stadionie Atlético. Trener nie ukrywał, że najważniejsze będzie odpowiednie podejście mentalne oraz maksymalne zaangażowanie od pierwszej minuty.

– Nie wiem, czy uda mi się sprawić, żeby drużyna wyszła na boisko na sto procent, ale taki jest mój cel i cel moich zawodników. Rozegraliśmy wiele meczów z rzędu, lecz udało nam się skorygować kilka rzeczy. To cały proces. Musimy się rozwijać, ale jednocześnie osiągać dobre wyniki – tłumaczył.

Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że Real potrafił w tym sezonie reagować w trudnych momentach. Jego zdaniem zwycięstwa z Elche i Betisem pokazały dużą siłę fizyczną oraz psychiczną zespołu.

– Nie jest normalne, że prowadzisz z Elche 2:0, a rywal wyrównuje w 80. minucie. Ale równie niezwykłe jest to, że kilka minut później drużyna stwarza kolejne sytuacje, zdobywa bramkę i wygrywa. Ten zespół ma jakość, ale także ogromną siłę. To siła grupy – podkreślił Mourinho.

„Nie chcę porównywać Oblaka z Courtois”

Mourinho z szacunkiem wypowiedział się o Atlético Madryt i jego kadrze. Trener Realu uważa, że drużyna Diego Simeone będzie liczyć się w walce o mistrzostwo do samego końca.

– To silny zespół, który ma wiele możliwości i świetnego trenera. Simeone wybiera piłkarzy, których lubi i którzy pasują do jego obrazu futbolu oraz jego DNA. Atlético to drużyna, którą obserwuję i sądzę, że na koniec sezonu będzie walczyć o tytuł – stwierdził.

Portugalczyk odmówił natomiast bezpośredniego porównywania zawodników obu klubów.

– Nie każcie mi porównywać Oblaka z Courtois. Nie chcę tego robić – odpowiedział.

Różne ustawienia zależne od charakterystyki zawodników

Szkoleniowiec został także zapytany o swoją filozofię dotyczącą wysokiego i niskiego bloku defensywnego. Mourinho wyjaśnił, że sposób gry musi być dostosowany do możliwości posiadanych piłkarzy.

– Czym innym jest idea tego, co najbardziej lubisz, a czym innym to, co możesz zrobić z zawodnikami, których masz do dyspozycji. Jedną z moich zalet jako trenera jest to, że zawsze próbowałem dopasować się do potencjału piłkarzy – powiedział.

Jako przykład podał swój zespół Interu Mediolan, który jego zdaniem potrafił przez 90 minut bronić nisko i czuć się w takim ustawieniu komfortowo.

– Lubię, gdy drużyna wie, jak bronić w niskim bloku, bo trudno uniknąć takich fragmentów meczu. Niezależnie od tego, czy trwają one dwie, czy dwadzieścia minut, trzeba umieć sobie z nimi poradzić. Nad tym również pracujemy – dodał.

Mourinho o Simeone: „Jesteśmy rywalami, ale także towarzyszami broni”

José Mourinho został poproszony o komentarz dotyczący Diego Simeone. Portugalczyk przypomniał, że w trakcie kariery trenerzy często wypowiadają słowa pod wpływem emocji, chwili lub określonej strategii.

– W karierze mówi się tak wiele głupstw, że gdy spojrzymy wstecz, każdy z nas znajdzie ich sporo. Czasem są to słowa wypowiedziane pod wpływem chwili, a czasem element strategii – przyznał.

Mourinho podkreślił jednak, że darzy argentyńskiego szkoleniowca dużym szacunkiem. Portugalczyk został zaproszony do udziału w filmie dokumentalnym poświęconym Simeone i nie miał wątpliwości, czy przyjąć tę propozycję.

– Jesteśmy rywalami, ale jesteśmy też towarzyszami broni – powiedział trener Realu Madryt.

Derby, El Clásico i codzienna motywacja

Zdaniem Mourinho na jego motywację nie wpływa etap kariery. Portugalczyk zapewnił, że z takim samym zaangażowaniem podchodzi do każdego spotkania, niezależnie od tego, czy jest to wielkie derby, El Clásico, czy ligowy mecz z Villarrealem.

– Motywuje mnie każdy dzień. Od pierwszego dnia kariery aż do teraz nic się pod tym względem nie zmieniło. Następny mecz z Villarrealem, El Clásico i derby motywują mnie tak samo. Derby oraz El Clásico mają dodatkowe znaczenie, bo są częścią historii i kultury, ale motywacja jest codzienna – zaznaczył.

Trener Realu wspomniał również o derbach, które zrobiły na nim największe wrażenie. Wskazał na rywalizację Milanu z Interem, przede wszystkim ze względu na wyjątkową atmosferę panującą w mieście.

– Zaskoczyło mnie to, że kibice obu drużyn potrafią być przyjaciółmi i utrzymywać dobre relacje. Widziałem na ulicach kobietę i mężczyznę w różnych koszulkach, a także ojca i syna wspierających inne zespoły. W Portugalii byłoby to niemożliwe, a o Turcji nawet nie wspominam – opowiadał.

Przerwa reprezentacyjna dużym problemem

Mourinho nie ukrywał niezadowolenia z terminu nadchodzącej przerwy reprezentacyjnej. Jego zdaniem część zawodników spędzi poza klubem niemal trzy tygodnie, a po powrocie czeka ich bardzo napięty terminarz.

– Komu podoba się taki format? Czterech zawodników zostanie z nami przez dwadzieścia dni, a później wrócą zaledwie dwa lub trzy dni przed meczem z Villarrealem. Brazylijczycy będą podróżować z Indii, podobnie jak Valverde. Europejczycy rozegrają cztery bardzo trudne spotkania – wyliczał.

Szkoleniowiec zauważył, że po przerwie Real Madryt czekają kolejno mecze z Villarrealem i Romą. Jednocześnie przyznał, że napięty terminarz jest również dowodem na jakość kadry „Królewskich”.

Poprzedni artykułAtlético Madryt – Real Madryt zapowiedź spotkania. Kiedy mecz? Gdzie oglądać? (20.09.2026)