Sergio Agüero miał być wykorzystywany przez grupę zajmującą się handlem narkotykami do rozszerzenia jej działalności. Były reprezentant Argentyny otrzymywał propozycje współpracy, jednak konsekwentnie je odrzucał i nie został objęty podejrzeniami w prowadzonej sprawie.
Gang chciał wykorzystać nazwisko Agüero
Sprawa wyszła na jaw podczas śledztwa przeciwko Edmundo „El Bebote” Álvarezowi, znanemu argentyńskiemu handlarzowi narkotyków. W zgromadzonych materiałach Sergio Agüero był wielokrotnie wymieniany w rozmowach i połączeniach telefonicznych członków mafijnego klanu.
Nie oznacza to jednak, że były napastnik Manchesteru City, Atlético Madryt i FC Barcelony jest podejrzanym. Według informacji argentyńskiego dziennika „Clarín” Agüero był celem przestępców, którzy chcieli wykorzystać jego popularność i wiarygodny wizerunek do rozwinięcia własnego biznesu.
Gang planował między innymi użyć należących do Argentyńczyka firm do dywersyfikacji swoich dochodów. Wśród rozważanych przedsięwzięć znajdował się turniej „Copa Potrero”, którego właścicielem jest Agüero, wicemistrz świata z 2014 roku.
Chcieli zrobić z niego ambasadora firmy sprzedającej bilety
Przestępcy mieli również zabiegać o to, aby Agüero został ambasadorem firmy Cru Tickets, zajmującej się sprzedażą biletów na wydarzenia sportowe. Spółka miała współpracować z ANZ Ticket, innym dystrybutorem biletów, który już wcześniej znalazł się pod lupą śledczych w związku z podejrzeniami o pranie pieniędzy.
Według ustaleń dochodzenia grupa miała nawet przygotowane scenariusze reklam z udziałem byłego piłkarza Manchesteru City. Jego rola w planach „El Bebote” Álvareza i jego doradców miała być bardzo istotna, ponieważ popularność Agüero mogła ułatwić przestępcom uwiarygodnienie ich działalności.
Agüero miał jednak odrzucić wszystkie przedstawione mu propozycje. Przedstawiciele Argentyńczyka przekazali „Clarínowi”, że po sprawdzeniu osób składających oferty każdy projekt został odrzucony i żaden z nich nie doszedł do skutku.
Śledztwo dopiero się rozpoczyna
Dochodzenie przeciwko „El Bebote” Álvarezowi rozpoczęło się od sprawy związanej ze sprzedażą biletów. Argentyńskie media podkreślają, że postępowanie jest dopiero na początkowym etapie, a śledczy odkrywają kolejne wątki dotyczące działalności grupy.
Wszystko wskazuje na to, że nazwisko Sergio Agüero pojawiło się w sprawie wyłącznie dlatego, że gang próbował wykorzystać jego firmy oraz rozpoznawalność. Były piłkarz nie przyjął żadnej z propozycji i nie jest podejrzany o udział w przestępczej działalności.



