Diego Simeone zachował spokój po porażce Atlético Madryt z Liverpoolem 1:2 w Lidze Mistrzów. Argentyński trener przyznał, że jego zespół wciąż ma wiele elementów do poprawy, a słabsza druga połowa nie była wynikiem problemów fizycznych.
Simeone: po prostu zagraliśmy źle po przerwie
Atlético Madryt prowadziło z Liverpoolem, ale ostatecznie musiało uznać wyższość angielskiego zespołu. Dla drużyny Diego Simeone była to kolejna bolesna porażka z tym rywalem. Trener nie chciał jednak tłumaczyć wyniku wyłącznie przygotowaniem fizycznym.
– Zawsze wygląda na to, że jeśli w drugiej połowie nie grasz tak samo jak w pierwszej, to masz problemy fizyczne. Tak jednak nie jest. Po prostu po przerwie zagraliśmy źle – powiedział argentyński szkoleniowiec.
Simeone zwrócił uwagę na większy problem, który w ostatnich spotkaniach dotyka jego drużynę. Atlético Madryt traci zbyt wiele bramek, a zespół nadal znajduje się w fazie budowy. Wcześniej madrytczycy stracili trzy gole w meczu z Athletikiem Bilbao oraz jednego w spotkaniu z Sevillą.
Atlético Madryt musi poprawić szczegóły
– Rzeczywistość jest taka, że tracimy dużo goli: dzisiaj dwa, trzy w Bilbao, jeden w Sewilli. Dzieje się tak dlatego, że zespół jest w procesie budowy, nawet jeśli komuś nie podoba się to stwierdzenie. Nadal mamy wiele rzeczy do poprawy – przyznał Simeone.
Trener wyjaśnił również, dlaczego zdecydował się na zmiany w trakcie spotkania z Liverpoolem. Jego zdaniem roszady były próbą znalezienia nowych rozwiązań w momencie, gdy Atlético zaczęło przegrywać i nie potrafiło już stwarzać dogodnych sytuacji.
– Zmiany zaczęły pojawiać się wtedy, gdy zaczęliśmy tracić kontrolę i przegrywać. Szukaliśmy innych rozwiązań, ponieważ w drugiej połowie nie mieliśmy okazji bramkowych – tłumaczył szkoleniowiec.
Zdaniem Simeone o wyniku spotkań na najwyższym poziomie decydują detale. To właśnie nad ich poprawą Atlético musi teraz pracować, aby w kolejnych meczach uniknąć podobnych problemów.
Trener docenił zaangażowanie swoich zawodników
Argentyńczyk podkreślił, że jego piłkarze dali z siebie wszystko, mimo że po przerwie nie potrafili odpowiednio odczytać przebiegu rywalizacji. W jego ocenie Atlético rozegrało mecz na właściwym poziomie, ale zabrakło lepszej reakcji w kluczowych momentach.
– Zespół rozegrał spotkanie, które powinien rozegrać, ale w drugiej połowie musieliśmy lepiej czytać grę. Drużyna dała z siebie wszystko i rozegrała dobry mecz, jednak musi się rozwijać – zaznaczył Simeone.
Trener Atlético Madryt uważa, że porażka nie powinna przesłonić pozytywnych fragmentów występu jego zespołu. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że konieczne jest wyeliminowanie błędów, które w starciach z tak wymagającymi rywalami mogą decydować o końcowym wyniku.



