Atletico Madryt - Marcos Llorente 1
Maciej Rogowski Photo / Shutterstock

Liverpool remisuje 1:1 z Atlético Madryt w meczu pierwszej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów. Goście objęli prowadzenie po trafieniu Marcosa Llorente, a jeszcze przed przerwą wyrównał Dominik Szoboszlai.

Wysokie tempo od pierwszych sekund

Spotkanie na Anfield rozpoczęło się w bardzo szybkim tempie. Już po niespełna 20 sekundach Liverpool mógł objąć prowadzenie. Dominik Szoboszlai dobrze podał do Alexandra Isaka, jednak szwedzki napastnik uderzył obok bramki.

Atlético Madryt nie zamierzało ograniczać się wyłącznie do defensywy. Goście również często atakowali, a Julian Alvarez próbował zaskoczyć Alissona strzałem z dystansu. Bramkarz Liverpoolu nie miał jednak większych problemów z jego uderzeniem. W drużynie gospodarzy interesująco wyglądało ustawienie skrzydłowych – Bradley Barcola operował po prawej stronie, a Rio Ngumoha pojawił się na lewym skrzydle.

W 13. minucie Atlético stworzyło kolejną dobrą okazję. Alex Baena został świetnie wyprowadzony na dogodną pozycję, lecz jego strzał był bardzo niecelny. Chwilę później odpowiedział Barcola, który znalazł się blisko bramki. Francuz uderzył z ostrego kąta, ale Jan Oblak skutecznie interweniował.

Llorente ponownie trafia na Anfield

W 17. minucie Atlético Madryt objęło prowadzenie. Pomocnicy Liverpoolu zostawili zbyt dużo miejsca Julianowi Alvarezowi, który ruszył do przodu i dokładnie obsłużył Marcosa Llorente. Hiszpan urwał się obrońcom i spokojnie wykończył akcję.

Dla Llorente był to już piąty gol przeciwko Liverpoolowi w zaledwie trzech meczach rozegranych na Anfield. Zawodnik Atlético po raz kolejny potwierdził, że szczególnie dobrze czuje się na stadionie angielskiego zespołu.

Po stracie bramki Liverpool przejął inicjatywę i częściej utrzymywał się przy piłce, ale długo nie potrafił poważnie zagrozić bramce Oblaka. Atlético grało bardzo komfortowo i konsekwentnie wykorzystywało problemy gospodarzy w organizacji gry.

W 27. minucie Alisson musiał wykazać się najwyższymi umiejętnościami. Julian Alvarez oddał znakomity strzał z dystansu, lecz brazylijski bramkarz popisał się efektowną paradą i uratował swój zespół przed utratą drugiego gola.

Szoboszlai wyrównał tuż przed przerwą

Liverpool w końcówce pierwszej połowy podkręcił tempo. Po jednej z najlepszych akcji gospodarzy Barcola ruszył lewą stroną i podał do Isaka. Szwed znakomicie odnalazł na dalszym słupku Floriana Wirtza, jednak jego uderzenie obronił Oblak. W tej sytuacji sędzia liniowy zasygnalizował także pozycję spaloną.

W 41. minucie Barcola ponownie otrzymał podanie na wolne pole i znalazł się w bardzo dobrej sytuacji. Oblak obronił jego strzał nogą, ale piłka pozostała w polu karnym Atlético. Ronald Araújo popisał się wówczas efektownym podaniem piętą do Dominika Szoboszlaia, a Węgier pewnym uderzeniem doprowadził do remisu.

Po pierwszej połowie Liverpool i Atlético Madryt remisują 1:1. Gospodarze mieli problemy z odpowiednią organizacją gry, ale w końcówce zdołali przyspieszyć i odrobić straty.

Poprzedni artykułLiverpool FC – Atlético Madryt zatwierdzone składy (09.09.2026)
Następny artykułDiego Simeone po porażce z Liverpoolem: Atlético Madryt jest w procesie budowy